Historia sztandaru 73 pułku piechoty

Por. Edward Cebulski - ostatni chorąży pocztu sztandarowego 73 pułku piechoty w Katowicach. Już w 1937 roku Porucznik Edward Cebulski. ZdjÄ™cie z 1939 rokuPorucznik Edward Cebulski. Zdjęcie z 1939 roku jego losy splotły się z tą bohaterską, katowicką formacją, kiedy to po rocznym szkoleniu w Szkole Podchorążych Rezerwy Saperów w Modlinie trafił do swojej jednostki macierzystej – plutonu pionierów w 73pp. W ostatnich dniach sierpnia 1939 roku, po mobilizacji, wraz z swym odziałem znalazł się w Piotrowicach. I stąd zaczął swój wojenny szlak.

1 września 1939 roku rano ppłk Piotr Sosialuk mianował go chorążym sztandaru pułku. Pełen wzruszenia powtarzał rotę przysięgi: „…chorągwi wojskowej nigdy nie odstąpić…”. Nie wiedział wtedy, że dotrzymanie słów przyrzeczenia będzie wymagało tak wiele uporu i wysiłku, odwagi oraz poświęcenia.

Po krwawych bojach w Wyrach i Mikołowie, Krzeszowicach, Alwerni, po zmasowanych atakach Niemców i bohaterskiej walce polskich żołnierzy, właśnie w pobliżu stacji w Krzeszowicach nagle został sam ze sztandarem. Wokoło byli tylko Niemcy. Postanowił ocalić sztandar. Bocznymi drogami, lasem i zaroślami szedł cztery dni i noce przez tereny zajęte przez wroga. I dotarł do swoich. Nikt nie wierzył, że chorąży i sztandar ocali. Z dumą rozwinął pułkowy symbol – załopotał na wietrze, a żołnierze ze wzruszeniem czytali na nim słowa: Honor i Ojczyzna. Dowódca pułku za bohaterską obronę sztandaru przedstawił, wówczas kaprala podchorążego, Edwarda Cebulskiego, do odznaczenia Krzyżem Virtuti Militari.

Walki trwały nadal, nieprzyjaciel zaciekle atakował. Wykrwawiony już 73pp znalazł się pod Tomaszowem Lubelskim. Mimo zdeterminowanej, bohaterskiej postawy polskiego żołnierza 20 września, o godzinie 10-tej rano, dowództwo ogłosiło kapitulację. Edward Cebulski już zdecydował – sztandaru nie odda! Wraz z druhem, sierżantem Feliksem Niedbałą postanowili go zakopać. Wojnę przegrali, klęska była faktem, ale do ocalenia pozostał – HONOR.

Na upatrzonym wzgórzu, na skraju wsi, narażeni na niebezpieczeństwo ze strony kręcących się w pobliżu Niemców, rękoma wykopali dół. Zawinęli płat sztandaru w ceratowy pokrowiec zasypali ziemią. Nie było czasu na dokładne oznaczenie miejsca. Pożegnanie sztandaru, wzruszające, też było krótkie.

Kiedy skończyła się wojna Edward Cebulski wraz ze współtowarzyszem broni, Klemensem Bionikiem z Tychów zaczęli szukać miejsca ukrycia sztandaru pułku. Czasy temu jednak nie sprzyjały, poszukiwania prowadzili prawie po kryjomu. Płynęły lata, a sztandaru odnaleźć nie mogli. Nieżyczliwi mówili nawet, że ostatni chorąży po prostu go porzucił.

Minęły 53 lata, nagle 9 kwietnia 1993 roku wiadomość – panowie Tomasz Bordzeń i Grzegorz Skromak z Muzeum w Biłgoraju odnaleźli zakopany sztandar. Uszkodzony. Ale był !

Wcześniej w 1966 roku, w Londynie, jako jeden z nielicznych 73pp z Katowic został odznaczony Krzyżem Wojennym Orderu Virtuti Militari. Nie można było go jednak przypiąć na płacie sztandaru, którego wówczas jeszcze nie było.

Por. Edward Cebulki swój Srebrny Krzyż Virtuti Military odebrał dopiero w 1967 roku.

Autorzy treści: Piotr Sworzeń, Przemysław Leśniak

2007 © MŚ | Wykonanie: Wojtek Konieczny